To oni naprawdę wiedzą, co się dzieje.
Siedzisz na zebraniu z dyrekcją w celu omówienia problemów?
W takim razie macie wiedzę o 9% z nich.
Sidney Yoshida w swojej teorii o „górze lodowej ignorancji” zakłada, że im wyżej jesteśmy w hierarchii organizacji, tym mniej wiemy o problemach, które ją trawią:
Pracownicy liniowi wiedzą o wszystkich – 100%
Brygadziści / bezpośredni przełożeni wiedzą o 74%,
Menedżerowie średniego szczebla wiedzą o 9%,
Top management / zarząd wie zaledwie o 4%.
Piszę o tym, żeby zadać pytanie:
Czy uważasz, że to góra 𝗶𝗴𝗻𝗼𝗿𝗮𝗻𝗰𝗷𝗶, czy 𝗻𝗶𝗲𝘄𝗶𝗲𝗱𝘇𝘆?
Moim zdaniem to mieszanka obu i już wyjaśniam, czemu.
Z jednej strony praca w zarządzie charakteryzuje się ogromnym bagażem
odpowiedzialności – zarówno za dużą liczbę ludzi, jak i za procesy.
Taki człowiek musi porcjować swój czas pomiędzy wszystkie podległe obszary.
Dlatego trudno, żeby top management wiedział o wszystkich problemach.
Szczególnie tych, którym można zaradzić bez ich udziału.
Do tego czasem mogą nie być w ogóle informowani o problemach…
Z drugiej strony można powiedzieć, że nie interesują się tym, co dzieje się na froncie i patrzą tylko z lotu ptaka.
Mogą świadomie zbagatelizować niektóre problemy – „nie wiedziałem”.
Zagadnienie nie jest proste. Pozostawia sporo przestrzeni na interpretację.
Wpis powstał na bazie publikacji na LinkedIn.





